Witam wszystkich bardzo serdecznie
Dziękuję księdzu za mszę w której w skupieniu uczestniczyliśmy. Zacznę od kilku słów prywatnych. W tym kościele zostałem ochrzczony, w tym kościele przyjąłem pierwszą komunię św. W tym kościele, a właściwie w jego zakrystii w podobnym wieku jak dziś mój synek Leonek czekałem na mojego tatę gdy zbierał kolektę w kościele. Bardzo jestem naszym spotkaniem wzruszony tym bardziej, że odbywa się w tak ważnym dla mnie miejscu.
Wstałem dziś rano i po spacerze z psami usiadłem do porannej kawy. Pomyślałem o dniu wczorajszym pełnym emocji (zakończenie roku szkolnego) i o dniu dzisiejszym. Co ten dzień dla nas znaczy. Jakie niesie ze sobą przesłanie i wartości.
Przypomniałem sobie o przeczytanych książkach ks. prof Józefa Tischnera na temat poczucia humoru Pana Boga.
Opowiem wam w związku z tym dowcip który zapewne bardzo dobrze znacie a młodzież szybko określiłaby mianem "suchara". Dla tych co go jednak nie znają lub nie pamiętają - przypomnę.
Józefa człowieka bardzo religijnego żyjącego wg przykazań boskich spotkało nieszczęście. Powódź zalewała jego dom. Józef gorąco prosił Boga o pomoc i wstawiennictwo. Jako pierwsi podpłynęli strażacy.
- Chodź zabierzemy ciebie na suchy ląd. Sytuacja jest naprawdę groźna!
Józef odmówił argumentując, że Pan Bóg go uratuje. Ta sama sytuacja powtórzyła się jeszcze dwa razy gdy przyjechali po niego żołnierze a następnie przyleciał helikopter.
Przyszła druga fala i Józef stanął przed obliczem Pana.
Był oczywiście bardzo wdzięczny za przyjęcie do nieba, ale odważył się zadać pytanie.
- Dlaczego Panie Boże pozwoliłeś abym utonął?
- Jak to - odpowiada Pan Bóg - trzy razy wysłałem po Ciebie pomoc a ty jej nie przyjąłeś...
Popijając kolejny łyk kawy pomyślałem o naszym zjeździe. Zadałem sobie pytanie czym jest rodzina i przyszło mi do głowy, że skorzystam z pomocy wujka google. A kto zna się najlepiej na internecie jak nie nasze dzieci? Poprosiłem o wsparcie Rozalię moją córkę.
Nie musiałam korzystać z pomocy internetu ponieważ definicję rodziny mam w głowie. Myślę, że rodzina, nasza rodzina, to ludzie których łączy przynajmniej jedna wspólna cecha. Dziś spotykamy się w tak licznym gronie i każdy z nas jest inny, na swój sposób wyjątkowy. Mimo tej różnorodności łączy nas miłość do Kaszub, tej ziemi którą tak chętnie odwiedzamy i do której powracamy. To przywiązanie dziedziczymy po naszych przodkach, założycielach naszej licznej i wspaniałej rodziny. I myślę, że to między innymi znaczy rodzina.
Dziękuje Rozalia.
Nie wiem czy wiecie, że spełniamy poprzez swoją tu obecność marzenie mojego taty którego powiedzenie "do grepe" stało się symbolem. To on 10 lat emu miał takie marzenie.
- Chciałbym - mówił - abyśmy się wszyscy spotkali na zjeździe rodzinnym. Dziś to życzenie z wielką ochotą wypełniamy.
Dziękuję wszystkim tu obecnym za to, że inaczej niż przysłowiowy Józef z dowcipu daliście sobie szanse, za to, że znaleźliście czas, pieniądze i ochotę, za to, że zainwestowaliście w relacje z własną rodziną. Co może być bardziej pozytywnego od dobrych relacji z własną rodziną?
Słyszę głosy swoich dzieci - tato kończ już :)
W kwestiach technicznych kilka słów. Po mszy robimy wspólne zdjęcie a następnie składamy kwiaty na grobach Jadwigi i Pawła Pranszk oraz ich rodziców Augustyna i Cecylii Pranszk oraz Jana i Wincentyny Grzenkowicz. To nie błąd w nazwisku. W czasach zaborów tak właśnie się nazywaliśmy.
Dziękuję w sposób szczególny, chociaż jeszcze raz podkreślam wagę obecności każdego z nas, następującym członkom rodziny, za dodatkowy wysiłek włożony w uświetnienie tej uroczystości.
- Cioci Agnieszce Damianowi i Ali
- Lucynie - głównej pomysłodawczyni i Stanisławowi
- Genowefie i Ryszardowi
- Joasi i Mirkowi
- Justynie i Andrzejowi
- Ewie i Andrzejowi
- Basi i Michałowi
- oraz mojej żonie Romie
Poproszę podziękujmy im oklaskami :)
Najważniejsze zostawiłem na koniec.
Witam w sposób szczególny na naszym zjeździe nestorów rodu. Dziękuję za to, że jesteście.
Bez Was nie byłoby nas. Jesteście dla nas drogowskazem i sprawiacie, że lepiej rozumiemy samych siebie.
- Dziękuję ciociu Elżbieto i wujku Jacku z Poręb
- Dziękuję ciociu Heleno z Wejherowa
- Dziękuję ciociu Jadwigo i wujku Ireneuszu z Sierakowic
- Dziękuję ciociu Agnieszko z Sierakowic
- Dziękuję ciociu Jadwigo z Bytowa
- Dziękuję ciociu Wando i wujku Leonie obecnie najstarszy członek rodziny z nazwiskiem Pranczk
Poproszę o oklaski na stojąco :)
casino casino games - DrmCD
OdpowiedzUsuńcasino games, free 파주 출장마사지 slots, real money no 논산 출장샵 deposit bonuses, best 충주 출장마사지 casinos, free casino games and casino bonuses from DrmCD. 전라남도 출장샵 Join Drmcd now and play 정읍 출장안마